Etykiety

akty prawne (7) badania okresowe (1) bezpieczna wymiana i eksploatacja butli gazowej (1) bhp (8) budowa wózka (5) Caterpillar (1) cv (2) CV operatora wózka (2) decyzje eksploatacji (3) dokumentacj suwnicy (1) dokumentacja podestu (1) dokumentacja wózka widłowego (6) doświadczenia (1) DTR (1) dziennik ustaw (6) dźwig samochodowy (1) ergonomia (1) firma w Łodzi (2) hds (2) historia bhp (1) historia wózki widłowe (2) instalacja gazowa w wózkach widłowych (1) instrukcja (1) instruktor (2) inwestycje (1) jak napisac dobre CV (2) JCB (1) konferencje (2) konserwacja (6) konserwacja gaśnic (2) konserwacja HDSÓW (2) konserwacja wózka (5) konserwator (4) konserwator gaśnic (2) koparko-spycharki (1) kurs na HDS a (1) kurs na podesty (2) kurs na suwnice (1) kurs na wózek widłowy (7) kurs obsługi piły (1) kurs pilarza (1) kursy na podnośniki koszowe (1) kwalifikacje (4) Linde (1) logistyka (3) logistyka magazynowa (1) LPG (1) ładowarka jednonaczyniowa (1) ładowarka teleskopowa (1) ładowarki (1) Łódź (1) magazyn (6) magzyny (1) mechanika (2) nowoczesny magazyn (2) operator klaus (1) operator wózka widłowego (3) OTC wózka jezdniowego (1) podest (1) podział uprawnień (3) pomiary elektryczne (1) praca (3) praca dla operatorów wózków widłowych (1) praca na magazynach (2) praca na wózku widłowym (6) praca w Łodzi (1) propan- butan (1) PRZEGLĄDY OKRESOWE URZĄDZEŃ (2) przepisy (5) przepisy BHP. BHP (3) przepisy UDT (6) pytania na egzamin UDT (1) pyyania na egzmain UDT (1) rodzaje napędów (1) rodzje wózków (1) spycharki (1) spytania na egzamin UDT (1) StarTech (2) suwnica (2) szkolenia dla strażaków (1) sztaplarki (2) szukanie pracy (1) technologia wózki (6) trendy (1) typy wózków (2) UDT (14) uprawnienia (7) uprawnienia na dźwigi (1) UPRAWNIENIA NA PODESTY (1) uprawnienia na suwnice (1) UPRAWNIENIA NA WÓZKI WIDŁOWE (4) uprawnienia na żurawie (1) uprawnienia UDT (6) urząd dozoru technicznego (8) urządzenia do odzyskiwania par paliw (1) urządzenia transportu bliskiego (10) ustawy (10) UTB (7) uzupełnianie kwalifikacji UDT (1) wózek (9) wózek jezdniowy podnośnikowy (10) wózek widłowy (12) wózki widłowe (3) wydarzenia (1) wypadki (2) zmiany (3) żuraw (1) żuraw stacjonarny (1) żuraw wieżowy (1)

niedziela, 28 czerwca 2015

Podstawowe zasady przy tworzeniu CV Część 1 : Najczęściej popełniane błędy.

Porady"Jak napisać dobre CV i dosatać pracę?" dla operatorów UTB, magazynierów i każdego kto szuka pracy.

Jak napisać dobre CV? Jakie są najczęściej popełniane błędy przy pisaniu życiorysu? Co zrobić aby pracodawca przeczytał akurat naszą aplikację? Co wyszczególnić, a co ukryć?
Podpowiadamy na podstawie życiowych doświadczeń rekruterów, pracowników i pracodawców. Przeczytaj nasze podstawowe zasady przy tworzeniu CV i sprawdź ile ty popełniłeś z wymienionych błędów.

Aplikujecie na stanowisko operatora wózka widłowego, magazyniera, asystentki, czy kierownika? Zastanawiacie się jak stworzyć poprawne CV? W internecie można znaleźć wiele porad w tym temacie. Postaram się wytłumaczyć bazując na własnym doświadczeniu, jakie błędy popełnia się przy pisaniu CV i co zrobić, żeby napisać dobrą, skondensowaną aplikację na konkretne stanowisko. Zajmowałem się rekrutowaniem ludzi na stanowiska operatora wózka widłowego, przeglądałem setki CV i wyjaśnię co dyskwalifikowało kandydata w kilka sekund. Po najczęściej występujących błędach przy tworzeniu życiorysu zamieszczę wpis z podstawowymi zasadami, którymi należy się kierować, aby nasza aplikacja przykuła oko i w drugiej kolejności nie rozczarowała pracodawcy.Najpierw jednak przeczytajcie czego warto unikać by nie stracić w oczach potencjalnego pracodawcy. 


Najczęstsze błędy przy pisaniu CV


  1. Opisowy życiorys - zbyt długie CV
    Wyobraźcie sobie, że napływa do was około 300 CV, które musicie przejrzeć i wybrać kilka osób na rozmowę o pracę. Automatycznie zostaną odrzucone życiorysy, które są napisane na kilka stron. Dlaczego takie CV nie jest atrakcyjne dla pracodawcy? Gdyby każda aplikacja zajmowała około 3 stron i pomnożymy ją przez 300 złożonych otrzymujemy aż 900 stron! Ile czasu trzeba by było poświęcić na przeczytanie wszystkich takich rozbudowanych CV? Pamiętajmy, że pracodawca czy rekruter też jest człowiekiem i ma inne obowiązki, z pewnością znajdzie innych potencjalnych pracowników, którzy potrafią zainteresować ich konkretnymi informacjami na jednej kartce papieru.W kolejnej części cyklu pokażemy jak napisać skondensowane CV i czym się kierować przy eliminacji pewnych informacji.
  1. Nieprofesjonalne zdjęcie w CV

    Przeglądając setki CV rekruter ma chwilę by podjąć decyzję czy nasza aplikacja przechodzi do kolejnego etapu rekrutacji. Zdjęcie do CV powinno być profesjonalne, wyraźne i oficjalne. Można dobrać takie, które pasuje do danej pracy, ale nie przesadzajmy.
     Wyobraźcie sobie sytuację gdy pierwsze co wam się rzuca w oczy to zdjęcie kandydata zrobione na pogrzebie, bądź na wakacjach w stroju kąpielowym ... Na pewno są lepsze sposoby na przykucie uwagi rekrutera.
  1. Błędy ortograficzne i bałagan w sformatowaniu życiorysu
    Czytając CV w którym pojawia się błąd za błędem pracodawca wystawia negatywną ocenę autorowi. Podobnie rzecz ma się z sformatowaniem aplikacji. Inne czcionki, pogrubienia, różna wielkość pisma, poprzesuwane punkty. Takie błędy rażą i sprawiają, że życiorys nieprzyjemnie się czyta. Poza tym zatrudniający przypisze nam cechy osoby niedbałej i mało skrupulatnej. Jeżeli mamy problemy z ortografią powinniśmy dać nasze CV komuś do sprawdzenia. Pewna osoba powiedziała mi kiedyś, że jeżeli ktoś nie nauczy się poprawnie pisać nie nauczy się też dobrze pracować.
  2. Zaskakujące adresy e-mail
    Przeglądam sobie CV i stwierdzam, że dany kandydat spełnia moje oczekiwania. Sprawdzam w jaki sposób mogę się z nim skontaktować. Spoglądam na maila a tu niespodzianka! Maile typu tarzan@gmail.com , czacha@wp.pl , wiecznadepresja@wp.pl , sadamhusain@gmail.com, słodkajolka86@gmail.com i podobne lepiej zachować dla kumpli z siłowni lub klubu piłkarskiego.
    Sami sobie odpowiedzcie czy chcielibyście skontaktować się w sprawie poważnej oferty pracy z kimś kto ma taki mail.
  3. Kompetencje miękkie zamiast konkretów
    W CV trzeba się skoncentrować na swoich mocnych stronach. W umiejętnościach wpisać zakres swoich kwalifikacji, ładnie wyszczególnić każdy kurs, który się ukończyło. Niektórzy natomiast poświęcają czas by wpisywać rzeczy, które rekrutera w ogóle nie interesują np. lubię się uczyć, radzę sobie ze stresem, interesuje się wycieczkami , chodzę na mecze piłkarskie itd. Cechy typu rzetelność, uczciwość, odporność na stres nie są mierzalne i równie dobrze możemy wpisać : będę najlepszym pracownikiem jakiego pan miał, jestem najpiękniejszą kobietą na świecie. Takie stwierdzenia pokazują, że wypisane przez nas doświadczenie i konkretne umiejętności nie są wystarczające do zdobycia tej pracy i chcemy na siłę coś ukryć lub co gorsza poszerzyć zakres naszych kwalifikacji. Lepiej konkretniej a mniej. Lanie wody możemy zostawić na pisanie prac zaliczeniowych na studia.
  4. Zbyt dobry dobór kwalifikacji do stanowiska!
    W CV trzeba pokazać swoje mocne strony, ale jednak nie przesadzić! Oczywiście jeśli coś jest nie prawdą to tego nie piszemy. Jeśli znamy język angielski słabo, a napiszemy że posługujemy się nim zaawansowanie na pewno prędzej czy później zostanie to zweryfikowane. Musimy jednak uważać też z naszymi prawdziwymi osiągnięciami! Przykładowo: mam doświadczenie na stanowisku kierownika, skończyłem 3 kierunki studiów, znam 7 języków ale z jakiegoś powodu aplikuję na stanowisko magazyniera. Jeżeli mi zależy na tym by dostać taką pracę muszę kilka zalet ukryć, bo osoba która ma mnie zatrudnić (rekruter, kierownik) będzie musiała liczyć się z tym, że docelowo chodzi mi o jej stanowisko .… Oczywiście działa to też w drugą stronę : jeżeli większość czasu pracuje na produkcji nie ma sensu aplikować na stanowisko dyrektora orlenu!
  5. Nieodpowiednie CV na nieodpowiednie stanowisko
    Aplikujemy na magazyniera, a w naszym życiorysie na przemian z magazynowymi
    wymieniamy kursy kulinarne i stanowiska pracy na kuchni. Jeśli mamy co wpisać ograniczmy się tematycznie do stanowiska, które chcemy otrzymać. Kierownika magazynu raczej nie interesuje twój kurs przygotowania sushi. Oczywiście jeśli mieliśmy tylko dwie prace w życiu, lepiej wpisać obie, żeby pokazać, że mamy jakiekolwiek doświadczenia jako pracownik. Także w sytuacji, kiedy aplikujemy do jakieś kreatywnej pracy można wspomnieć o czymś ciekawym co naszym zdaniem jest warte pokazania. Przykładowo zależy nam na pracy kierownika zespołu reklamy i PR – w umiejętności dodatkowe możemy wpisać kurs fotografii, czy kurs skakania ze spadochronem (pracodawca szuka osób przebojowych i kreatywnych). Na pewno jednak bezpieczniej jest zrezygnować z wpisywania kursu stylizacji paznokci czy tańca brzucha gdy aplikujemy na kierowniczkę banku.
  6. Zbyt wiele stanowisk pracy
    Jeżeli macie dużo miejsc zatrudnienia, wypisujcie sobie te stanowiska które są najbardziej zbliżone do danego miejsca pracy, jeżeli ktoś zobaczy CV z 35 miejscami pracy nie zadzwoni bo wie, że na nie na długo pozyska pracownika.
  7. Brak klauzuli
    Na końcu każdego CV powinno się zgodnie z rozporządzeniem umieścić klauzulę, która wyraża zgodę na przetwarzanie danych. Nawet jeżeli CV stworzone jest perfekcyjnie, rekruter nie ma prawa go przeczytać bez załączonej zgody .
  8. Format CV
    Wysyłając CV mailem zapiszcie je w odpowiednim formacie np. pdf lub jpg.
I na koniec: pamiętajcie, że w dobie internetu na każde stanowisko spływa mnóstwo aplikacji. Moja porada: jeżeli wam zależy na pracy wykonajcie wysiłek i dostarczcie CV osobiście. Zawsze przeglądałem najpierw te które miałem na biurku i jak tam nic nie znalazłem otwierałem skrzynkę by przeanalizować resztę. Powodzenia w składaniu aplikacji!

W kolejnej części cyklu kilka zasad jak POZYTYWNIE przykuć uwagę potencjalnego pracodawcy swoim CV.

Sprawdzanie zaworów w wózku widłowym - zagadnienia na egzamin UDT na wózki podnośnikowe


Jedno z częstych zagadnień poruszanych na egzaminie UDT przez inspektorów Urzędu Dozoru Technicznego - sprawdzanie zworu przelewowego, dławiącego i zwrotnego w wózku podnośnikowym

Zapraszam do obejrzenia filmiku nagranego przez firmę szkoleniową Awans B.H.P. Na filmie możemy zobaczyć jak sprawdzić działanie zaworów w naszym urządzeniu - wózku widłowym podnośnikowym czołowym. Instruktorzy sprawdzają zawór dławiący, przelewowy i zwrotny. Prawidłowe działanie zaworów przekłada się na bezpieczną i efektowną pracę. Operator, który zauważy jakiekolwiek nieprawidłowości w działaniu powinien zgłosić to pracodawcy lub konserwatorowi maszyny, gdyż bez specjalnych uprawnień konserwatorskich użytkownik wózka nie powinien nic naprawiać na własną rękę. 

 Filmik dostępny na moim kanale na youtubie:




Zapraszam do subskrypcji mojego kanału i oglądania kolejnych filmów instruktażowych pomocnych w powtórzeniu i przyswojeniu materiału na egzaminy państwowe UDT na wózki widłowe.

wtorek, 23 czerwca 2015

BHP - bezpieczeństwo i higiena pracy - krótka historia, możliwości rozwoju,ergonomia pracy.


Krótka historia BHP - bezpieczeństwo i higiena pracy a ergonomia i rozwój ekonomiczny

Omówienie zagdnień dotyczących rozwoju bhp i możliwości optymalizacji procesów i aparatów kontrolnych bhp w firmach i przedsiębiorstwach


Bezpieczeństwo i higiena pracy, BHP, to nie tylko dziedzina gospodarki, bez której obecnie nie wyobrażamy sobie funkcjonowania żadnego zakładu, fabryki, marketu czy centrum logistycznego, ale także prężnie rozwijająca się gałąź kształcenia uniwersyteckiego i pozaustawicznego. Widzimy głęboki sens w rozwijaniu dziedziny bhp na gruncie teoretycznych zaleceń, ale przed wszystkim wierzymy w ewolucję jej praktycznych zastosowań i optymalizację procesu wdrążania zindywidualizowanych systemów zasad bhp oraz dostosowanie ich aparatu kontrolnego do konkretnych branży i przedsiębiorstw, do specyficznych realiów pracy. 

Jak ważne jest przestrzeganie zasad BHP wie każdy, kto szanuje życie ludzkie i efektywność ciężkiej pracy. Żadne efekty nie będą wymierne do włożonych środków finansowych i wykorzystanych zasobów ludzkich, jeśli skutkiem ubocznym takiej pracy będzie narażenie na uszczerbek na zdrowiu bądź życiu osób ją wykonujących. 

Wniosek stąd taki, że praca efektywna, opłacalna i satysfakcjonująca to praca bezpieczna. Sama historia BHP sięga czasów zamierzchłych, ale jej konkretniejszy charakter, podobny do tego z jakim obecnie mamy do czynienia, czyli początek kierunku w którym nadal ewoluuje sięga XIX wieku. Postaramy się przybliżyć najważniejsze wydarzenia z kalendarium rozwoju dziedziny Bezpieczeństwa i Higieny Pracy oraz wyjaśnić czemu jest to istotny element każdej ludzkiej działalności i dlaczego został on i powinien być poddawany dalszemu usystematyzowaniu. Zaczynając od bardzo szerokiego tła dla przedstawienia naszego konkretnego zagadnienia zakończymy na omówieniu kwestii edukowania pracowników i pracodawców. Omówimy programy szkoleniowe i istotność indywidualizacji takich programów pod dane miejsce pracy i specyfikę zawodu. 

Krótka historia BHP i ergonomii pracy



B.Makarewicz w 1964 roku w swoim podręczniku Popularny poradnik bhp pisał : 


"Praca jest zasadniczym elementem życia ludzkiego, podstawą dobrobytu i kultury. Trzeba jednak pamiętać, że każda praca, w której lekceważy się zagadnienia bhp, oraz która nie daje zamierzonego efektu, a także każda nie uzasadniona rezygnacja z rozpoczętej pracy przed jej całkowitym wykończeniem - wywierają zły wpływ wychowawczy i to nie tylko na danego pracownika, lecz i na jego współtowarzyszy. Taka praca zamiast kształcić i wychowywać - demoralizuje; uczy brakoróbstwa, wyzwala lenistwo, wpaja lekceważenie obowiązków, osłabia również poczucie własnej godności i odpowiedzialności każdego pracownika."1


Bez pracy nie istniałaby nauka, technika, postęp, co za tym idzie nigdy nie pisalibyśmy tej rozprawy. Oczywiste jest, że praca i wytwarzanie ( fizyczne i intelektualne) jest nieodzownym składnikiem naszej psychiki. Co oznacza, że praca będzie trwała zawsze póki istnieje gatunek ludzki. W 1857 roku Wojciech Bogumił Jastrzębowski, profesor Instytutu Rolniczo- leśnego w Marymoncie wydał "Rys ergonomii, czyli nauki o pracy." Tutaj po raz pierwszy na skalę światową omówiono dostosowanie pracy do człowieka, czyli humanizację podejmowanych działań w procesie wytwarzania i konstruowania. Jastrzębowski jest też twórcą terminu ergonomii, czyli dostosowania pracy do psychofizycznych możliwości człowieka 2. Nie musimy chyba udowadniać, że pojęcie to obejmuje także bezpieczeństwo i higienę. Ergonomia bada jak organizować pracę, by lepiej służyła człowiekowi. 

Uprzemysłowienie pracy i humanizacja procesu wytwarzania


Praca towarzyszyła pojedynczym jednostkom ludzkim od zawsze. W miarę tworzenia cywilizacji Zasady BHP były prawdopodobnie od zamierzchłych czasów tworzone i przestrzegane intuicyjnie. Wiadomo, że każdemu, kto wkłada jakikolwiek wysiłek w pracę zależy na jak najlepszych efektach, a bez zorganizowanego działania i przestrzegania pewnych reguł nie jesteśmy w stanie uzyskać żadnego wyniku. Jest to wiedza płynąca z doświadczenia, i stosowana w praktyce także w świecie zwierząt. Człowiek jak to ma z każdą dziedziną życia w zwyczaju stworzył z tego doświadczenia podstawę do teoretycznych rozważań. Już w starożytności, np. przy budowie piramid, rzymskich dróg czy greckich akweduktów mieliśmy do czynienia ze strukturyzacją i organizacją pracy, a co za tym idzie z przestrzeganiem zasad jej bezpieczeństwa. Zdecydowanym przełomem było uprzemysłowienie pracy na wielką skalę, czyli powstanie w XIX wieku fabryk. Szerokie zastosowanie technicznych rozwiązań i wykorzystanie maszyn do procesu produkcji nasiliło wzrost sytuacji potencjalnie niebezpiecznych i awaryjnych.
zaczęto ją organizować, systematyzować, katalogować, dzielić i strukturalizować.


Pierwsze przepisy BHP

Pierwsze regulacje obejmowały ochronę grup specjalnych, czyli kobiet i dzieci, następnie zaczęto tworzyć inspekcje fabryczne, które dbały o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na terenie całych zakładów. Zajęto się też sprawą przekazywania wiedzy BHP pracownikom i zobowiązano pracodawców do pokrycia kosztów leczenia i wypłacania rent poszkodowanym w trakcie obsługi maszyn. W 1840 roku powstała pierwsza inspekcja fabryczna we Francji, potem w Prusach, kolejne zorganizowały się w Anglii w latach osiemdziesiątych, a w 1919 roku powstała Międzynarodowa Organizacja Pracy w Stanach Zjednoczonych 3 . W Polsce istotnym wydarzeniem było wydanie przez Jana II Dobrego, księcia opolskiego i raciborskiego, w 1528 roku "Ordunku górnego". Był to zbiór 72 artykułów zawierający przepisy prawne regulujące ustrój kopalni. Wcześniej, od 1505 roku podobne rozporządzenia stosowano w Olkuszu, spisane na polecenie króla Jana Olbrachta. Mowa tu o Statuta Montana Ilcussiensis, który ustanowił sądy górnicze jako organ kontroli gwarków miejskich4 .Ordunek przede wszystkim regulował wymiar pracy, kładziono tutaj nacisk na maksymalne wykorzystanie sił ludzkich, nakazywano pracę po 12 godzin dziennie i w dni świąteczne, ale w dokumencie możemy też znaleźć wzmianki o zabezpieczeniach sytuacji niebezpiecznych podczas pracy górnika i zalecenia co do efektywnego nadzoru pracy, sprzętu i instalacji górniczych w celu zapobiegania wypadkom przy pracy i uszkodzeniom konstrukcji kopalni. 

Badania nad ergonomią pracy na przestrzeni wieków


W okresie międzywojennym badania nad ergonomią rozwijali między innymi: prof. Brunon Nowakowski oraz prof. Włodzimierza Misiuro "Higiena i medycyna pracy", prof. Bronisława Biegieleisen–Żelazowski "Psychologia pracy" oraz inż. Eugeniusza Porębski i Karol Adamiecki "Organizacja pracy". Badania powojenne prowadzili tacy badacze jak : Leopold Minecki z Instytutu Pracy w Łodzi, Stefan Filipkowski w Politechnice Warszawskiej, psycholodzy z CIOPu w Warszawie Longin Paluszkiewicz i Maria Gadomska. Dzięki inspiracji lekarzy kluczowych zakładów przemysłu maszynowego i ciężkiego kontynuowano badania co zaowocowało w 1964 roku organizacyjnym rozpoczęciem działalność ergonomicznej. Polski Komitet Ergonomii i Ochrony Pracy NOT był od 1970 roku naszym oficjalnym przedstawicielem w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Ergonomicznym (IEA). Rok 1977 to oficjalny początek Polskiego Towarzystwa Ergonomicznego5. Towarzystwo działa do dziś i udostępnia ciekawe informacje z prowadzonej działalności na swojej stronie internetowej: http://ergonomia-polska.com/


BHP w XX wieku


W XX wieku weszły w życie dwa ważne rozporządzenia rozpoczynające prężny rozwój służby BHP. Na uwagę zasługuje tu Rozporządzenie Prezydenta RP z 1927 roku o zapobieganiu chorobom zawodowym i ich zwalczaniu oraz Rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 16 marca 1928 roku o bezpieczeństwie i higienie pracy. Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju organizacji BHP są wydarzenia z lat trzydziestych XX wieku. W 1933 roku miał miejsce I Zjazd Inżynierów Bezpieczeństwa Pracy pod wymownym hasłem "W służbie bezpieczeństwa pracy". W 1938 roku zorganizowano drugi zjazd, który przekształcił się w Kongres Bezpieczeństwa Pracy. Za oficjalną datę powstania służby bezpieczeństwa i higieny pracy uznaje się 1 sierpnia 1953 roku. Podpisano wtedy uchwałę nr 592 Prezydium Rządu w sprawie zapewnienia postępu w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy6. Warto wspomnieć o uniwersyteckiej historii dziedziny BHP. Na stronie Wirtualnego Muzeum BHP możemy zapoznać się z fragmentami dawnych podręczników. Dzisiaj korzystamy z pracy Bogdana Rączkowskiego "BHP w praktyce"7 Jednak już w 1957 roku wydano kompedium wiedzy "ABC ochrony pracy", zaś w 1964 roku "Popularny poradnik bhp". Autorem obu wydawnictw był B.Makarewicz8.


Współcześnie praca służb BHP opiera się na Kodeksie Pracy Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141 wraz ze zmianami i dyrektywami europejskimi9, który określa obowiązki pracodawcy i pracownika oraz Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 września 1997 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. Nr 109, poz. 704, ze zm. w Dz. U. z 2004 r. Nr 246, poz. 2468 i z 2005 r. Nr 117, poz. 986)10


Strukturyzacja dziedziny BHP i dalsze ścieżki rozwoju


Dziedzina BHP obecnie osiągnęła wysoki poziom strukturyzacji i systematyzacji. Określają to różnePaństwowej Inspekcji Pracy, a także wydawnictwa popularno- naukowe, których na rynku możemy znaleźć wiele. W dostępnej literaturze coraz więcej jest pozycji dotyczących specyficznych warunków pracy poszczególnych dziedzin i dostosowanie przekazywania wiedzy o bezpiecznym wykonywaniu tych zawodów do specyfiki zajęcia. Każdy pracodawca, jeśli nie posiada sam takich umiejętności, może zakupić lub zwrócić się z prośbą do firm szkolących o opracowanie szczegółowego programu instruktażu wstępnego czy okresowego dla jego konkretnego przedsiębiorstwa.
Coraz częściej może też zakupić programy czy pomoce szkoleniowe na innych nośnikach niż papier. Współczesne sposoby przekazywania wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy omówimy w kolejnym artykule przy okazji refleksji na temat przyszłości BHP i aparatach kontroli pracodawców i pracowników w tym zakresie. 




1Makarewicz B.-Popularny poradnik bhp.Fragmenty dostępne pod linikiem: http://www.atest.com.pl/muzeum/index.phpzbior=QmlibGlvdGVrYStpbnRlcm5ldG93YSUyRktzaSVCMSVCRmtpK2krY3phc29waXNtYSUyRlBvcHVsYXJueStwb3JhZG5paytCSFA=&id=1#obj

2Jastrzębowski W.B. - Rys ergonomii, czyli nauki o pracy.1857.

3Kalendarium dostępne pod linkiem : http://pzitb.bydgoszcz.pl/krotka-historia-bhp/

4Adler R. - Bezpieczeństwo w kopalniach w XVI wieku.Artykuł dostępny na stronie Wirtualnego Muzeum BHP pod linkiem http://www.atest.com.pl/muzeum/index.php?zbior=SGlzdG9yaWErYmhwJTJGQmV6cGllY3plJUYxc3R3byt3K2tvcGFsbmlhY2grdytYVkkrd2lla3U%3D

5Ćwirko H.- Rys historyczny ergonomii w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem Polskiego Towarzystwa Ergonomicznego.Prezentacja multimedialna udostępniona na stronie Wirtualnego Muzeum BHP pod linkiem http://www.atest.com.pl/muzeum/index.php?zbior=SGlzdG9yaWErYmhwJTJGRXJnb25vbWlhK3crUG9sc2NlKy0rcnlzK2hpc3Rvcnljem55

6Strakulski R.- Służba BHP. Opracowanie dostępne pod linkiem http://fzzk.pl/bhp/sluzba_BHP.pdf

7Rączkowski B. - BHP w praktyce. 

8Fragmenty podręczników dostęna pod linkiem http://www.atest.com.pl/muzeum/index.php?zbior=QmlibGlvdGVrYStpbnRlcm5ldG93YSUyRktzaSVCMSVCRmtpK2krY3phc29waXNtYSUyRlBvcHVsYXJueStwb3JhZG5paytCSFA=&id=1#obj

9Dostępny w Internetowym Systemie Aktów Prawnych pod linkiem http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141

10Dostępny w Internetowym Systemie Aktów Prawnych pod linkiem http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971090704






Artykuł jest częścią wstępu do pracy zaliczeniowej Autora na studiach BHP na Politechnice Łódzkiej

piątek, 5 czerwca 2015

Jak wygląda praca operatora wózka widłowego po zrobionym kursie na wózki widłowe - droga kariery zawodowej operatora

Moje doświadczenia w pracy na wózkach widłowych


Wiele osób zastanawia się czy warto robić uprawnienia na wózki widłowe? Wiele osób zastanawia się też czy warto w siebie inwestować? Robić kolejne uprawnienia? rozwijać się? -  skoro i tak nie ma pracy!
To prawda, obecnie cięzko jest znaleźć satysfakcjonującą pracę za dobre pieniądze. Taką mamy rzeczywistość, ale możemy się do niej trochę dostosować i przy jakimś wysiłku z naszej strony, zaangażowaniu i małych, ale rozsądnych inwestycjach możemy stopniowo zbudować ciekawe CV, wyrobić sobie kontakty, zaprezentować się w interesującej nas branży. Możemy albo narzekać, albo wykorzystywać to co mamy i starać się zmieniać niepasującą nam resztę.

Postanowiłem po krótce podzielić się z wami moją historią zawodową, może będzie ona motorem działań dla niektórych z was. Pracę zmieniałem dosyć często - średnio co dwa lata - bo gdy już wypalały się możliwości, lub dany pracodawca nie chciał we mnie inwestować robiłem szybki bilans co taka praca może jeszcze mi dać ( oczywiście dużym czynnikiem są tu zarobki, które niestety w Polsce często nie ewoluują adekwatnie do rozwoju kompetencji danego pracownika).

Obecnie pracuje jako instruktor wykładowca urządzeń transportu bliskiego oraz jako inspektor bhp, prowadzę również szkolenia dla instruktorów praktycznej nauki zawodu w wielu firmach szkoleniowych. Początek mojej kariery zaczynał się od rozczarowania, ukończyłem Uniwersytet Łódzki i miałem duże problemy ze znalezieniem zatrudnienia, poświeciłem 5 lat na naukę rzeczy które okazały się zupełnie nieprzydatne w codziennym funkcjonowaniu. 

Pozbawiony nadziei na lepsze jutro wpadłem na pomysł by zrobić sobie uprawnienia na wózki widłowe, wybrałem wtedy najtańszą opcję co z perspektywy czasu uważam za spory błąd, mój kurs trwał 3 dni, trenowałem na jednym wózku, ale myślałem sobie, co to za różnica przecież wózek to wózek, kolejne lata pracy zweryfikowały mój sposób myślenia: rodzajów wózków jest pełno a obsługa każdego wiąże się z odpowiednimi umiejętnościami.  

Na kursie uczyłem się tylko obsługi wózka spalinowego czołowego zaś pierwszego dnia pracy, którą trzeba podkreślić znalazłem bardzo szybko (3 dni po ukończeniu kursu - wprawdzie było to kilka lat temu, ale obecnie przeglądam oferty pracy i widzę mnóstwo potrzebnych wózkowych), dostałem wózek elektryczny trzy kołowy. Moja praca nie miała nic wspólnego z tym co robiłem na szkoleniu, kosztowało mnie to dużo stresu, wiele razy myślałem żeby się poddać, że to nie jest zawód dla mnie . Z czasem jednak coraz lepiej opanowałem manewry, załadunki były coraz prostsze i mówiąc nieskromnie zaczynałem przebijać się przez konkurencyjnie wysoki poziom operatorów z którymi pracowałem. Zaproponowano mi po roku stanowisko kierownika, zdecydowałem się przyjąć ofertę i w trakcie pracy znowu wyszły braki w moim przygotowaniu do pracy na widlaku. Zajmowałem się operatorami wózków jednak nie miałem pojęcia o przepisach z nimi związanymi takimi jak ustawa o dozorze technicznym i akty wykonawcze które do ustawy zostały wydane. Na kursie nie miałem zajęć teoretycznych , musiałem sam się dokształcać. Dużo czytałem tekstów, przeglądałem fachową literaturę, śledziłem nowe przepisy i zmiany w ustawach.

 Po roku pracy jako kierownik zdałem sobie sprawę, że już mam dość, stanowisko kierownika obarczone jest odpowiedzialnością za innych , każdy ma jakieś roszczenia i nie zdaje sobie sprawy ze kierownik w dużej firmie nie ma wiele do powiedzenia, a zarabia zazwyczaj tylko odrobinę więcej niż normalny pracownik. Postanowiłem zmienić pracę i wróciłem "za kółko”.  Lubię obsługiwać urządzenia, pasjonuje mnie mechanika, tak więc byłem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Mogłem po raz kolejny pojeździć na wózku, porozmawiać z konserwatorami, nauczyć się czegoś nowego.

Tym razem podjąłem się pracy operatora wysokiego składowania, czyli obsługi wózka bocznego, i tu kolejne utrudnienie: brak odpowiedniego przygotowania i zapoznania się ze specyfiką tego rodzaju sprzętu. Mimo dużego doświadczenia w obsłudze wózka jezdniowego miałem spore problemy żeby wdrążyć się w rozładunki wózkiem tego typu. Trzeba mi uwierzyć na słowo, że wózek boczny wysokiego składowania rządzi się swoimi prawami, logika nie ma tu znaczenia , chce jechać w prawo kręcę w lewo, chce jechać do przodu jadę bokiem … ponadto składowanie palet z butelkami na wysokości 10 metrów powoduje spore napięcie. Mimo tych trudności nie zrezygnowałem, moja pensja na wysokim składzie zdecydowanie się zwiększyła i zarabiałem więcej niż na stanowisku kierownika we wcześniejszej firmie. 

Po roku obsługi i całkowitym opanowaniu demonicznego wysokiego składu chciałem spróbować czegoś jeszcze innego, dostałem ofertę pracy na wózku specjalizowanym z kabiną unoszoną razem z operatorem , tutaj musiałem iść na kolejne szkolenie gdyż do obsługi takiego wózka wymagane są uprawnienia I WJO czyli wózków specjalizowanych. Nie popełniłem już tego samego błędu co wcześniej i wybrałem dobry ośrodek kształcenia. Po zdanym egzaminie przed komisją UDT poszedłem do pracy na wózek systemowy - tak potocznie się go nazywa - kabina unosiła się razem ze mną na 20 metrów. Po raz kolejny musiałem zmierzyć się ze stresem na wózku. Cieszyło mnie gdy moje umiejętności poparte są kolejnym papierkiem i lubię robić kolejne uprawnienia. Często jest oczywiście tak, że prawdziwe kwalifikacje do wykonywania danego zawodu np. operatora wózka czy podestu zdobywamy dopiero w trakcie pracy. Tak było w dużej mierze ze mną. Nie zrażajcie się tym, są oczywiście szkolenia, gdzie mamy dużą liczbę godzin praktyki w przygotowanej odpowiednio hali magazynowej, ale wiadomo, że najlepsze lekcje daje życiowe doświadczenie, Z pewnością będziemy bardziej pewni siebie na rozmowie kwalifikacyjnej gdy przetrenujemy wszystkie manewry i poznamy mechanizmy rządzące urządzeniem, ale dopiero po kilku tygodniach czy miesiącach pracy będziemy czuli się swobodnie.

Po pracy na wózku systemowym doszedłem do wniosku, że posiadam już duża wiedzę z zakresu obsługi urządzeń transportu bliskiego i pomyślałem, że mogę ja przekazać osobom, które chcą rozpocząć pracę jako operator. Ukończyłem szkolenie instruktora wózków jezdniowych w Gliwicach oraz rozpocząłem studia na politechnice łódzkiej na kierunku BHP, zrobiłem też uprawnienia SEP G1 kat. "E".
Pracowałem w kilku firmach szkoleniowych, gdzie zdobywałem kolejne uprawnienia między innymi na żurawie wieżowe, żurawie przeładunkowe, podesty, suwnice,burty samowyładowcze. 

 Szereg uprawnień które musiałem porobić aby być wszechstronnie wykwalifikowanym instruktorem nie ma granic jednak jestem wdzięczny pracodawcom, którzy zainwestowali w moje doskonalenie zawodowe. Oczywiście uważam, że jak najbardziej warto inwestować w rozwój swojej kadry pracowniczej, bo wykwalifikowany pracownik z wymaganymi uprawnieniami to wizytówka firmy i może bezpiecznie i ergomonicznie wykonywac powierzone mu zadania
Pamiętajmy, że każda umowa o pracę to obustronna umowa, która powinna w równym stopniu przynosić korzyści i pracownikom i pracodawcy, oczywiście proporcjonalnie do wkładu własnego, którym może być doświadczenia, kontakty, sprzęt itd. Pracodawca, który podpisuje z Tobą umowę nie staje się twoim panem. Ty też kontrolujesz warunki zatrudnienia i możesz je negocjować lub nie zgadzać się na nie. Zawsze starałem się w ten sposób podchodzić do sprawy i szanować własny czas i pieniądze które w siebie zainwestowałem. Często byłem w sytuacji podbramkowej - i finansowo i psychicznie, jednak myślę, że gdyby nie to ryzyko to bym nie rozwinął moich kwalifikacji i nie zdobył tak różnorodnego doświadczenia. Zaczynałem po mału, jednak miałem zarys swojej ścieżki zawodowej. Dużym bodźcem do podjęcia niektórych decyzji były niezależne ode mnie wydarzenia czy propozycje pracy. Jeśli zaczynasz się rozwijać i kombinować, bardzo możliwe, że otworzą ci się nowe możliwości i kontakty i wszystko pójdzie w zupełnie nowym kierunku. 

   Po skończonej przygodzie z obsługą urządzeń transportu bliskiego rozpocząłem prace instruktora , którą kontynuuje po dzisiejszy dzień. W ten sposób od dnia kiedy myślałem że skończę w pracy na produkcji  na 3 zmiany wkręcając śrubkę przy minimalnym wynagrodzeniu mimo skończonych studiów stałem się doświadczonym operatorem UTB, inspektorem bhp i instruktorem wykładowcą. Obecnie sam szkole instruktorów praktycznej nauki zawodu . Dla wszystkich którzy mówią, że nie warto robić uprawnień,kursów, że pracy i tak nie ma, mam radę: przecież coś robić trzeba, a praca operatora może być tylko szczeblem w karierze. Taka praca jest naprawdę ciekawa i daje dużo możliwości, zarobki początkowe nie powalają, ale przy odrobinie determinacji to szybko się zmienia, i najważniejsze to chcieć, często też słyszę bez doświadczania nie ma pracy ,zatem trzeba się zastanowić gdzie zyskiwali doświadczenie ci co je mają skoro bez niego nikt ich nie chciał zatrudnić?  

Niedługo napiszę o tym jak można efektywniej szukać pracy i co zrobić by dobrze zaprezentować się pracodawcy.